Jak wydobyć smak z suszonych owoców? Rewelacyjny chutnej z cebuli, suszonych moreli, śliwek i rodzynek

Suszone owoce i wszelkiego rodzaju bakalie królują w przedświątecznym okresie. Tradycja, tradycją, ale nie każdy musi je lubić. Jak w prosty sposób zmienić klasyczny, lekko wędzony smak, żeby przypadł do gustu nawet najbardziej zagorzałym ich przeciwnikom? Zróbcie z nich aromatyczny, słodko - kwaśny chutney do świątecznych mięs i pasztetów! Sekretem tego doskonałego połączenia jest wcześniejsze gotowanie suszonych moreli, śliwek i rodzynek w świeżo wyciskanym soku jabłkowym... Brzmi nieźle, prawda?

Smak, to zdecydowanie najmocniejsza strona tak przetworzonych suszonych owoców. A co jeszcze zyskamy przygotowując na Święta ten wyjątkowy dodatek do mięs?

👉 wspomagamy pracę układu trawiennego, regulujemy i usprawniamy pracę jelit, co w Święta działa wręcz leczniczo na nasz organizm. Wszystko za sprawą suszonych śliwek, które zawierają pektyny, czyli błonnik, który niczym szczoteczka skutecznie wymiata z naszych jelit zbędne produkty przemiany materii

👉 za sprawą sporej ilości potasu zawartej w rodzynkach, wzmacniamy serce i pracę układu krwionośnego, obniżamy ciśnienie oraz regulujemy gospodarkę elektrolitową naszego organizmu

👉  suszone morele to natomiast skarbnica witaminy A, która jest bardzo silnym antyoksydantem. Pomaga eliminować wolne rodniki, będące przyczyną stresu oksydacyjnego i starzenia się organizmu. Świetnie wpływa na stan naszej skóry, włosów i paznokci, odmładza i zapobiega powstawaniu zmarszczek, a do tego skutecznie wspomaga nasze oczy.


CHUTNEY Z CEBULI, SUSZONYCH MORELI, ŚLIWEK I RODZYNEK

☆ 2 duże cebule
☆ 0,5 szklanki suszonych śliwek
☆ 3/4 szklanki suszonych moreli
☆ 0,5 szklanki rodzynek
☆ 1l świeżo wyciskanego lub tłoczonego soku jabłkowego
☆ pół cytryny
☆ 1 łyżka cukru
☆ 1 łyżka miodu
☆ szczypta soli himalajskiej (lub zwykłej)
☆ masło klarowane - 2 łyżki


PRZYGOTOWANIE

Cebule kroimy w drobną kostkę, wrzucamy na rozgrzane na patelni klarowane masło, dodajemy łyżkę miodu i podsmażamy do czasu aż cebula zrobi się delikatnie brązowa. W międzyczasie suszone owoce wkładamy do rondelka i zalewamy sokiem jabłkowym, tak, żeby wszystkie były zakryte. Gotujemy na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, do momentu aż morele zmiękną i wchłoną płyn (śliwki i rodzynki zmiękną trochę szybciej). Podlewamy sokiem w miarę potrzeby, tj. do czasu aż morele zmiękną. Gotowe owoce studzimy. Większe wyjmujemy i kroimy w kosteczkę, na mniejsze kawałki. Dodajemy do cebuli. Podlewamy sokiem jabłkowym. Smażymy od czasu do czasu mieszając i podlewając pozostałym sokiem. Dodajemy wyciśnięty sok z cytryny, cukier i sól. Całość smażymy do czasu aż składniki zgęstnieją i będą się "lepić" do łyżki. Gotowy chutney przekładamy do wyparzonego słoika, odwracamy do góry dnem. Gdy wystygnie, pasteryzujemy.

suszone owoce zalane sokiem jabłkowym



 

Etykiety: