A fuj! Ble! Tego się nie da wypić! Czyli co nieco o tym, jakich składników nie warto ze sobą łączyć.

Jeśli myślicie, że wszystkie koktajle udają mi się za pierwszym razem to jesteście w błędzie. Proces przygotowania wyważonej receptury napoju powstaje często na podstawie wielokrotnych prób i błędów, a czasem faktycznie jest to strzał w 10 od ręki. Nie ma reguły, ale zdarzyły mi się wpadki, którymi chciałabym się z Wami podzielić - ku przestrodze!

A czy Wam przytrafiło się przyrządzić jakiś koktajl, smoothie, którego nikt nie chciał tknąć, nawet Wy sami? Hehe, jeśli tak to podzielcie się ze mną tym "przepisem", a jeśli nie to jesteście prawdziwymi szczęściarzami! Zazdroszczę! Na wszelki wypadek jednak podpowiem czego należy unikać, żeby nie przyłożyć ręki do smakowej katastrofy :)

POŁĄCZENIA FATALNE WEDŁUG SOKOWIRÓWKI: 

☆ jogurt + kiwi + cytryna

Nie, zdecydowanie nie! Kwaśne z kwaśno - gorzkim i jeszcze bardziej kwaśnym... Nawet dla tych, co lubią kwaśne to jest... za kwaśne i mdłe.

Z kiwi to zawsze trzeba uważać. Tylko twarde owoce nadają się do koktajli i smoothies. Dojrzałe lub przejrzałe są gorzkie i żaden inny owoc nie jest w stanie tego smaku przytłumić. A dokładniej, to zblendowane mini pesteczki (te czarne kropki w środku) są przyczyną smakowego nieszczęścia.

☆ sok z marchwi lub innych warzyw + jogurt

Nie, bo nie... i już. Połączenie warzyw z jogurtem dość często nie poraża smakiem. Uważajcie.

☆jogurt + jabłko lub gruszka

Połączenie z brzmienia całkiem fajne i na dodatek mogłoby wspierać polską gospodarkę, bo same krajowe produkty. W smaku niestety nie spełni na pewno Waszych oczekiwań. Jest mdłe. Nie czuć ani jabłka, ani gruszki, ani niczego. Jeśli natomiast zblendujecie osobno jabłko lub gruszkę, najlepiej jeszcze pieczone i dołożycie do tego banana to wyjdzie z tego mus, który będziemy zjadać jako oddzielny dodatek do jogurtu. Wtedy jak najbardziej tak!

UWAŻAJCIE  NA:

połączenie borówek amerykańskich i mleka / jogurtu. Jeśli nie wypije się w przeciągu kilku minut, taki koktajl się ścina.

surowy sok z buraka - jest bardzo intensywny w smaku, dominuje. W połączeniu z innymi dodanymi owocami / warzywami może je przyćmić.

seler naciowy, natka pietruszki, pieczona dynia - to również smaki dominujące. Trzeba dozować je umiarkowanie.

amarantus ekspandowany - popping, czyli małe dmuchane kuleczki. Jeśli dodamy go więcej niż 1 łyżkę stołową na jedno smoothie / koktajl będziemy czuć w naszym napoju niepowtarzalny smak popcornu...

pomarańcza/sok z pomarańczy + kakao naturalne - połączenie bardzo wyrafinowane. Nie dla wszystkich akceptowalne. Polecane dla tych, którzy lubią czekoladę z dodatkiem skórki pomarańczowej. Jeśli lubicie to jest ok. Jeśli nie darzycie tego smaku zaufaniem uważajcie na proporcje. Warto wtedy dodać do naszego smoothie soki również z innych owoców, np. ananasa.

DOBRA RADA JAK ŁĄCZYĆ SMAKI:

Warto sugerować się prostą zasadą przy tworzeniu koktajli, czyli połączeń z jogurtem, mlekiem, maślanką czy kefirem. Przed zmieszaniem owoców z nabiałem zadajcie sobie pytanie: czy widzieliście gdzieś na półce jogurt o takim smaku? Generalnie odpowiedź wystarczy, choć nie do końca. Jogurty gruszkowe wprawdzie widziałam, tyle, że nie są zbyt popularne. Ciekawe czemu? :)

Na pocieszenie powiem, że problemy z łączeniem smaków dotyczą głównie tych napojów, których bazą jest jogurt / mleko czy kefir. Świeżo wyciskane soki możemy łączyć praktycznie dowolnie: to na co mamy ochotę z tym co lubimy. Ze smoothies rzecz ma się podobnie, trzeba tylko kontrolować ilość warzyw/owoców dominujących oraz bardzo często same proporcje. Są smoothies czy koktajle, w których zmiana ilości owoców, warzyw czy jogurtu nie wpłynie znacząco na ostateczny smak napoju, np:

Energetyczna śliwa 
Ostatni Podmuch Lata 
Czoko banan 

a są takie, że zmiana choć jednej proporcji zaburzy cały smak, np.:

Bananowo - cytrynowe smoothie
Smoothie dyniowe
Mango Lassi

I bądź tu człowieku mądry...

Warto również łączyć smaki na zasadzie przeciwieństw tak, żeby wzajemnie się uzupełniały, np. słodki z kwaśnym (jabłko + cytryna). Wtedy powstają połączenia doskonałe. Jest jeszcze jedna zasada: im prościej tym lepiej, czyli im mniej składników tym smak wbrew pozorom lepszy.

Jeśli chcecie zapytać o jakieś połączenie - piszcie. Chętnie Wam pomogę, doradzę.

A tymczasem niech moc tworzenia wyjątkowych kreacji smakowych będzie z Wami!

Ania :)









Etykiety: